Oklejanie autokarów

Strona główna > Blog > Oklejanie autokarów

Realizacja dotyczyła rebrandingu 100 szt. autokarów, czyli oklejenia i rozklejenia z dotychczasowej grafiki z floty autokarowej Polskiego Busa.

W normalnym trybie rebranding jednego takiego autokaru, czyli rozklejenie ponad 50 mkw starej, mocno zużytej grafiki i oklejenie ponad 120 mkw nowej folii szacuje się na 5 dni roboczych zakładając pracę 3 osobowego, doświadczonego zespołu. Wymagania klienta jednak bezkompromisowo zakładały rebranding sześciu autokarów tygodniowo (!) i to autokarów, które zjeżdżały prosto z trasy i w trasę zazwyczaj miały natychmiast wracać, przy zachowaniu niezbędnego minimum zgodności ze sztuką oklejania.

Pozdrawiamy wszystkich, którzy wieźli udział w tej ciężkiej realizacji i cieszymy się, że dzięki temu doświadczeniu wszyscy podnieśliśmy swoje kwalifikacje i zrobiliśmy ogromny krok w kierunku bycia najlepszą ekipą flotową ever!!! Oczko 😉 dla innych firm z branży – pozdrawiamy!

Od A do Z! Nie tylko oklejanie, ale też dostosowanie projektów leżało po stronie Megaoklejanie, gdzie dzięki skrupulatnym pomiarom modeli autokarów idealnie odwzorowano projekt oklejania na docelowych autokarach.
Zmiana wyglądu autokarów, które codziennie pokonują setki kilometrów z pełnym składem pasażerów na pokładzie, nie należy do najłatwiejszych. Na początek trzeba stworzyć projekty, które sprawdzą się przy oklejaniu konkretnego modelu autobusu. Nad wszystkim czuwała cała grupa grafików gotowych stworzyć rozwiązanie na miarę każdego autobusu.

Organizacja pracy na miejscu i przypisanie ról pracownikom w nieustannie zmieniającej się sytuacji wymagało od koordynatora realizacji wnikliwości, a także umiejętności perswazji w kontaktach z dyspozytorami na zajezdni oraz oczekiwaniami klienta docelowego. Z czasem wszyscy mieli już dość. Rebranding trwał 4 miesiące pod nieustanną presją czasu, a na szali leżały często losy podróżnych. Trudne zadanie…



Biorąc pod uwagę fakt, że niemal każdy z autokarów był potrzebny Flixbusowi prawie przez całą dobę, praca wymagała bardzo dokładnego zaplanowania. Trzeba było odpowiednio rozłożyć siły i przyzwyczaić się do pracy zarówno w dzień, jak i w nocy tak, aby okleić półtora autokaru dziennie! A nie o samym wrappingu mowa, ponieważ do zadań ekipy Megaoklejania należało także zdjęcie poprzednich grafik i przygotowanie autobusów pod oklejanie. W okresie zimowym proces usuwania grafiki był bardzo trudny i żmudny. Kiedy warunki są niesprzyjające, a za takie można uznać te, w których pracowało Megaoklejanie, zdejmowanie grafiki mogło potrwać nawet dwadzieścia godzin (jeśli pracą zajmowała się jedna osoba a użyty wcześniej materiał nie był przystosowany do efektywnego zdejmowania). Jednak niezależnie od tego, jak niesprzyjające były warunki, aby trzymać się harmonogramu, każdego dnia rano autokar musiał być rozklejony tak, aby w ciągu dnia można było zająć się czyszczeniem, pełną zmianą koloru (bez prześwitów oryginalnego czerwonego lakieru) i nałożeniem identyfikacji graficznej Flixbusa, składającej się z różnego rodzaju strzałek, łuków i napisów. Standardowo taka procedura zajmuje trzy dni, tym razem trzeba było skrócić ją do minimum i to bez ubytku na jakości. Ważne było też to, aby nie spóźnić się z oddaniem autokaru nawet o minutę.

Mimo doskonale opracowanego harmonogramu i trudu specjalistów od wrappingu, zdarzały się nieszczęśliwe zbiegi okoliczności, przez które autobus był aplikatorom niemal wyrywany spod rakli, ponieważ musiał zastąpić inny, z różnych powodów wyłączony z ruchu. Utrudnienie stanowił także stan lakierniczy autokarów. Powłoka, z racji eksploatacji, nie nadawała się do oklejania. W związku z tym autobus, zamiast w ręce aplikatorów, trafiał do lakiernika, kompletnie rujnując napięty harmonogram.

Każde opóźnienie w pracy równało się z pasażerami mającymi wykupione bilety, czekającymi na mrozie na przyjazd autokaru, który utkwił w rękach aplikatorów. Na coś takiego Megaoklejanie nie mogło sobie pozwolić. Dlatego też identyfikacja wizualna była zmieniana w autokarach wyłączonych z ruchu. Trud pacy został doceniony i w kolejnych latach mamy przyjemność realizować oklejenia autokarów w całej Polsce.



Jednak mimo tych trudności, specjaliści z Megaoklejania dali radę. Wszystko to dzięki ciężkiej pracy aplikatorów pracujących w sześcioosobowych zespołach z podziałem na konkretne strony pojazdu. O tym, jak dobrze im poszło, może przekonać się każdy, kto zdecyduje się w najbliższym czasie na długodystansową podróż Flixbusem lub, po prostu, rozejrzy się jeżdżąc po Polsce. Z pewnością zielona, oklejona przez firmę Megaoklejanie flota jest widoczna z daleka. Użyte do jej oklejania folie 3M gwarantują z kolei, że oklejanie autobusów będzie trwałe i ponowne przeprowadzenie tak wielkiej operacji nie będzie konieczne.

Nie ma dla nas rzeczy niemożliwych!

W rebrandingu zastosowano folie firmy 3m o raz Oracal – liderów rynku folii samoprzylepnych.
Zmieniamy marki na plus! +

Powrót Blog

Top